Informatykiem być

Cześć.

Po dłuższej przerwie , wpadł mi do głowy pomysł na post (oraz trochę czasu wolnego się znalazło na tego typu działalności ).
Dzisiejszy post to taki trochę offtop, i dotyczy postrzegania informatyków bądź osób zajmujących się informatyką (chociażby amatorsko) przez ludzi “z zewnątrz”.

Większość ludzi tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy w ogóle z tego , że w informatyce istnieje coś takiego jak specjalizacja (u, a co to takiego ? ;]) .
Wg powyższego, często np w szkołach lub małych przedsiębiorstwach od informatyka wymaga się “wszystkiego”. Nie jest ważne, że ktoś np jest programistą, ma umieć opiekować się serwerem, naprawić sieć , zrobić grafikę na stronę etc. Fakt faktem, dobrze jest mieć pewną wiedzę z kilku gałęzi IT, ale mimo to nie będzie się specjalistą we wszystkich , w końcu nie można umieć wszystkiego , w myśl starego powiedzenia : “Ten kto umie wszystko, ten nie umie nic”. Mało tego, często ludzie spostrzegają pracę informatyka jako “klepanie na klawiaturze”. Nie raz się pewnie spotkaliście z komentarzami typu :
“Ten to ma lajt, siedzi sobie przy komputerze, stuka w klawiaturę a kasa sama leci”. Pewnie coś w tym jest, gdyby nie fakt, że zanim będzie można siedzieć sobie “na lajcie” przed klawiaturką i zarabiać kasę, trzeba się trochę natrudzić, zresztą osobiście uważam że praca intelektualna jest trudniejsza niż fizyczna, przy czym mogę się mylić, to tylko moje osobiste spostrzeżenie (i tak, miałem do czynienia z oboma rodzajami pracy ;) ).
W ten sposób, zdarzają się sytuacje jak np ta :

Jakiś tydzień temu, znajoma spytała czy dałbym radę zrobić stronę www dla jej nowego salonu fryzjerskiego. Sure, why not ? Tak więc powiedziała że “dogadamy się”, cool, ale znajoma nie zdawała sobie sprawy z tego że istnieją opłaty hostingowe, które w skali roku (~130 zł pakiet hostingowy + domena ) i tak nie są duże. Ofc dla tej osoby 130 / rok to jest zdzierstwo i wyzyskiwanie pieniędzy od porządnych ludzi, [ironia]bo niby za co ma płacić ?[/ironia]
Najzabawniejsze jest, podejście tej osoby w ogóle do tematu tworzenia stron internetowych : “To weź wpadnij do mnie dzisiaj na kawę to byś zrobił tą stronę” . Osoba zajmująca się informatyką (a już na pewno webmaster) wie, że stworzenie strony nawet na CMS’ie, wymaga przynajmniej kilku/kilkunastu godzin pracy mając pod ręką sprzęt i hosting (ew. kawałek innego miejsca i usług na jakimś “zaprzyjaźnionym” serwerze). Zazwyczaj to jest tak, że ludzie pojmują to własnie w taki sposób, że ktoś siada, klika, coś tam klepie na klawiaturze, przesuwa obrazki i bah ! Strona piękna i gotowa. No cóż, życie jest troszkę bardziej brutalne ;} Poza tym, zostaje jeszcze kwestia wynagrodzenia dla zleceniobiorcy. W profesjonalnej firmie zajmującej się tworzeniem strony www, koszt budowy site’u afair zaczyna się od 1000 zł i idzie w górę. hah, szkoda że ludzie “spoza tematu” myślą że to koszt 50 zł ;> Ale nie o pieniądze się przecież rozchodzi. Ważne jest by uświadamiać ludzi, że praca informatyka nie jest taka łatwa i przyjemna jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Kolejna warta wspomnienia kwestia to instalacja oprogramowania , a w tym OS’ów. Często miałem sytuację , w której ktoś prosił mnie o instalację jakiegoś oprogramowania (najczęściej antywirusowego) bądź systemu operacyjnego. W większości, ludzie nie zdają sobie sprawy (albo się tym wcale nie przejmują), że rozprowadzanie i instalacja nielegalnego oprogramowania to przestępstwo. I tutaj cytat :

Przepisy regulujące zasady odpowiedzialności karnej za naruszenie praw autorskich (majątkowych i osobistych) są zawarte w dwóch ustawach: z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, (dalej KK) i z 4 czerwca 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, (dalej UOPAiPP).

Zgodnie z ogólnymi zasadami odpowiedzialności karnej zawartymi w Rozdziale I KK, odpowiedzialność karna za popełnienie czynu zabronionego może być przypisana wyłącznie osobie fizycznej (art. 1 § 1 i § 3), jako że czyn może być wyłącznie przejawem woli człowieka. Osoba prawna nie może ponieść odpowiedzialności karnej.

Z praktyki w zakresie ścigania przestępstw szeroko rozumianego piractwa komputerowego można przyjąć, że wina za popełnienie tego rodzaju przestępstwa może być przypisana zwłaszcza:

członkom zarządu spółek prawa handlowego,
dyrektorom przedsiębiorstw i instytucji np. państwowych,
osobom, które zajmują się administracją sieci komputerowych,
osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą, zwłaszcza w zakresie sprzedaży urządzeń komputerowych,
właścicielom komputerów (użytkownicy końcowi).

(link do żródła : http://www.ze.osw.pl/Oprogramowanie/Legalno%C5%9B%C4%87oprogramowania/Piractwoaprzepisy/tabid/77/Default.aspx )

Kwestia piractwa to temat “długi i szeroki, jak marzeń potoki” i nadaje się na osobny post (albo nawet i książkę :P ).

Wracając. Zazwyczaj w/w przypadkach, staram się instalować ludziom darmowe oprogramowanie (które i tak nie zawsze jest takie dobre ) . Dotyczy to również kwestii systemów operacyjnych. Pojawia się tu jednak problem, przyzwyczajenia do jednego systemu (wszyscy wiemy jakiego ;> ). Co z tego że zainstalujesz komuś linuxa, jak on i tak chce mieć windowsa, i koniec kropka. Nie chce mieć nawet innej wersji tego systemu, chce mieć “swojego starego dobrego xp’ka i już !”. Cóż można w takiej sytuacji poradzić ? Ofc można zainstalować to pirackie oprogramowanie, ale czy warto narażać siebie i użytkownika na konsekwencje prawne ? Imo nie , przynajmniej ja nie zwykłem nadstawiać karku za innych.

Sprawa następna. Naprawa sprzętu. Pewnie nie raz zdarzyła się wam sytuacja, w której znajomy poprosił was o naprawę jakiegoś sprzętu. W takich przypadkach, często jest tak, że jakiś podzespół (albo urządzenie peryferyjne), wymaga wymiany. Należałoby wymienić na taki sam podzespół, ale przeważnie jest tak, że jak się powie takiemu “jankowi kowalskiemu” że jego karta graficzna kosztuje 300 zł, to on i tak będzie się starał o zamiennik (chociaż z kolei w niektórych przypadkach to nawet lepiej, bo tacy ludzie przeważnie i tak nie wykorzystują swojego sprzętu :P , ale to też różnie bywa z tym), lub naprawę : “A nie da się tego jakoś zakleić, zawatować, tak na chwilę ?”.

Imo temat i tak nie jest wyczerpany, dlatego zapraszam do dyskusji w komentarzach ;)

Leave a Reply


six × = 30